Bractwo Pielgrzymkowe

Archiwum Bractwa

Wiara/Religia/Kościół

Rowery

Kultura i rozrywka

Traditio



Designed by:
SiteGround web hosting Joomla Templates

Godômy na Wesołej PDF Drukuj Email
Wpisany przez Jacek Pytel   
Środa, 01 Marzec 2017 20:38
Kontynuujemy „rajzy” po przedszkolach w ramach promocji śląskiej godki. Tym razem odwiedziliśmy dwa przedszkola na Wesołej: przedszkole nr. 18 w centrum oraz filię na Starej Wesołej. W pierwszym mały szok: mamy spotkać się na jednej sali z setką dzieciaków z pięciu grup wiekowych. Było sporo obaw na początku, ale okazało się „że nie taki diabeł (a raczej małe diablątka) straszny”. Jedynie poziom decybeli siłą rzeczy musiał być wyższy niż w wesołowskiej piętnastce bądź na Murckach. Ale to naszą stałą trójkę jedynie zmobilizowało, bo ciśnienie tego dnia kiepskie, dzień postny a kawa była w planie dopiero po zakończeniu spotkania.

Scenariusz podobny jak podczas dwóch poprzednich odwiedzin, gdyż w ciągu dwóch dni trudno coś nowego wymyśleć. Dzieciaki, na początku trochę nieśmiałe, mało które rozmawia w gwarze, ale kiedy lody zostały przełamane, okazało się, że doskonale nas rozumieją i same nieźle potrafią coś powiedzieć. Oczywiście największe wzięcie mają zabawy: nieśmiertelny pociąg którym rozjeżdżamy dwie sale i korytarz i połączone z opowiadaniem odgrywanie scenek śląskich zbójach Eliaszu i Pistulce, którzy na tych terenach ponoć grasowali. Na zakończenie oczywiście fotki z każdą z grup z osobna.

Zdjęcia TUTAJ (kliknij)

Przenosiny do filii na Starej Wesołej to jakby przenosiny do innego świata. Kiedyś ta część Wesołej była typowo rolnicza, potem pola pozamieniano na działki budowlane i posprzedawano osobom głównie z Katowic. Wpływ na wybór katowiczan miała z pewnością bliskość Starej Wesołej od stolicy województwa i dobre skomunikowanie z aglomeracją. Dzieci też jakby z innego świata; jedynie dwoje lub troje pozytywnie (acz z pewną nieśmiałością) potwierdziło śladową znajomość gwary śląskiej. Największe zaskoczenia to panująca wręcz cisza; dzieciaków nie więcej niż piętnastka. Scenariusz musiał być też siłą rzeczy nieco inny niż w poprzednich miejscach; więcej było tematów ogólnych, mniej czytania, więcej zabawy.

Zdjęcia TUTAJ (kliknij)

Przed nami jeszcze wizyta na Morgach (3 marca) oraz na Kosztowach (7 marca). Potem będzie głęboki oddech (psychiczny i fizyczny) po tych męczących (mimo wielkiej przyjemności przebywania z dzieciakami) spotkaniach na naszych czterodniowych bractwowych rekolekcjach w Zakopanem (od 8 do 11 marca) i szukanie scenariuszy na ciąg dalszy, o które prosiły panie z grona pedagogicznego w każdym z przedszkoli.

Zmieniony: Wtorek, 21 Marzec 2017 20:01
 

Statystyki

Odsłon : 691522

Goście na stronie

Naszą witrynę przegląda teraz 30 gości 

Związek Górnośląski