Bractwo Pielgrzymkowe

Archiwum Bractwa

Wiara/Religia/Kościół

Rowery

Kultura i rozrywka

Traditio



Designed by:
SiteGround web hosting Joomla Templates

Święto karmelitańskie PDF Drukuj Email
Wpisany przez Jacek Pytel   
Poniedziałek, 24 Lipiec 2017 21:24
Miesiąc lipiec to miesiąc karmelitański; wtedy przypadają uroczystości związane ze Szkaplerzem i odpust w karmelitańskim sanktuarium w Czernej. Dotychczas mieliśmy to szczęście, że nasze pielgrzymki do Czernej odbywając się na początku miesiąca omijały główne uroczystości. W tym roku było inaczej.

Kiedy ze strony internetowej sanktuarium dowiedziałem się, że 22 lipca w Czernej odbywa się ogólnopolskie spotkanie członków Bractwa Szkaplerza było już za późno, by zmienić termin pielgrzymki. I tak dzięki uprzejmości naszego stałego przewoźnika autokar znaleźliśmy aż w Sosnowcu, gdyż lipiec to okres wzmożonych wyjazdów i o pojazd trudno. Być może dzięki tej okoliczności odkryliśmy nowe, piękne miejsce. Ale po kolei.

Ze względu na zlot Bractw Szkaplerznych Msza Święta była godzinę później niż zwykle i nie w kościele, ale na zewnątrz, przy ołtarzu polowym. Ludzi co niemiara, sporo grup z terenu Górnego Śląska, skąd pielgrzymi przyjeżdżali od dawien dawna. Z darem ołtarza szły grupy z Mysłowic (parafia na Bończyku) i Tychów, ale wymieniono również inne miejscowości. Nasza bractwowa ekipa zaraz po Mszy Święta spakowała się do autokaru, by ruszyć w dalszą drogę. Przed wyruszeniem dorwała nas jeszcze młoda Siostrzyczka z Karmelu, która kwestowała na potrzeby misji. W jej przepastnym koszu wystarczyło dla wszystkich krówek „Misyjnych” oraz książek o misjach w Afryce.

Z Czernej zwykle jechaliśmy do Paczółtowic, potem do Alwernii. Paczółtowice darowaliśmy sobie tym razem ze względu na czekające nas nowe miejsce do odwiedzenia. Sanka, bo tak nazywa się mała miejscowość położona na południe od autostrady pomiędzy Krakowem a Alwernią. Usłyszałem o niej kilka dni przed pielgrzymką w radiu Maryja i postanowiłem zajrzeć. Przywitał nas ksiądz proboszcz, który uraczył nas potem barwnym opowiadaniem o historii miejscowości, parafii i łaskami słynącego obrazu Matki Bożej Saneckiej, której rok temu biskupie korony nałożył na skronie ks. Arcybiskup Wacław Depo. A historia i liczne uzdrowienia są materiałem na fascynującą historię związaną z obrazem. Aż żal było opuszczać to piękne miejsce na wzgórzu, nad którym niziutko latały samoloty pasażerskie (niedaleko zaczynał się pas startowy lotniska w Balicach).

W Alwernii tradycyjnie, czyli trafiliśmy na początek ślubu. Zrezygnowaliśmy z czekania i pojechaliśmy dalej. Potem postój w Wygiełzowie; niestety, obsługa jeszcze gorsza niż w latach poprzednich. Trzeba będzie szukać chyba jakieś innego lokalu po drodze, by się napić kawy i zjeść lody.

Zdjęcia z pielgrzymki pod linkiem:

Zdjęcia (kliknij)

Zmieniony: Poniedziałek, 24 Lipiec 2017 21:27
 

Statystyki

Odsłon : 665858

Goście na stronie

Naszą witrynę przegląda teraz 15 gości 

Związek Górnośląski